Wystawa Instant Galeria 2.0

Wystawa Instant Galeria 2.0

Z przyjemnością donoszę, że jutro w Warszawie w Galerii 2.0 odbędzie się wernisaż wystawy pt. Instant. Szerszy opis pozwolę sobie zacytować ze strony internetowej Galerii 2.0:

INSTANT to unikatowa wystawa – format polaroid powoli zanika, po zamknięciu linii produkcyjnej firmy POLAROID zaczyna brakować materiałów.
Artyści prezentujący swoje prace to: Michał Bojara, Krzysztof Ćwiertniewski, Krzysztof Jabłonowski, Rafał Kucharczuk, Katarzyna Majak, Piotr Markowski i Jacek Poremba. Poruszają się oni w różnych stylistykach, mają inne podejście do materii fotograficznej.
Łączy ich technika fotografii ekspresowej, w której każdy z nich na swój sposób ukazuje to, co dla niego istotne. INSTANT to wystawa ważna. Prezentowane prace to oryginalne polaroidy, mięsiste zdjęcia, fetyszyzujące obiekty fotograficzne. Widz będzie miał możliwość obcowania z siedmioma różnymi spojrzeniami współczesnych artystów, a patronuje temu jedno hasło. Instant

INSTANT
wernisaż: 1.03.2010 (poniedziałek) godz. 18.00
wystawa czynna: 2-7.03.2010 (wtorek – niedziela) w godzinach: 12.00 – 18.00,
adres: Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie, ul. Krakowskie Przedmieście 5, budynek Rektoratu, 4. piętro

Chuck Close, 9-częściowy autoportret, wartość szacowana 60 tyś. dolarów

Chuck Close, 9-częściowy autoportret, wartość szacowana 60 tyś. dolarów

Znacie album “Polaroid Book” ? Zawiera 254 fotografie natychmiastowe 203 artystów … fotografie wyselekcjonowane z legendarnej Polaroid Collection. No właśnie – ale nie o albumie chciałem dzisiaj napisać tylko o wspomnianej Kolekcji :) Kolekcji, która przez dziesięciolecia była tworzona przez fotografów z całego świata. Kolekcji, na którą składało się ponad 24 tysiące fotografii i około 2 tysiące nazwisk. Kolekcji, która jeszcze za życia stała się legendą … a wreszcie Kolekcji, której trzecia część zaginęła ostatnio w niewyjaśnionych okolicznościach i Kolekcji, która nie miała być nigdy rozdzielona i sprzedawana. Kolekcji – legendzie, której (jak ogłoszono na początku lutego) spora część skończy żywot na aukcji w nowojorskim domu aukcyjnym Sotheby’s, planowanej na 21-22 czerwca tego roku… Read the rest of this entry »

Okazuje się, że oprócz Impossible Project, który ma na celu stworzenie nowych filmów typu integral (czyli Type SX-70, Type 600, Type Spectra/Image/1200) oraz prócz przedsięwzięcia Studio 20×24 wznawiającego produkcję filmów natychmiastowych dla formatu 50×60 cm, urodził się ostatnimi czasy jeszcze jeden ambitny pomysł. Nosi tytuł: New55 Project. .. Tak, dobrze się domyślacie – chodzi o wznowienie produkcji legendarnego materiału pozytywowo-negatywowego Polaroid 55, lub też żeby być bardziej precyzyjnym … autorzy projektu planują stworzyć nowy materiał natychmiastowy pozytywowo-negatywowy dla formatów 4×5 cali oraz w następnym kroku dla 8×10 cali, który miał by godnie zastąpić legendę. Musicie przyznać, że inicjatywa jest zacna i jeśli udało by się faktycznie wymyślić nową pięćdziesiątkę piątkę i do tego uruchomić jej masową produkcję to było by cudownie. Postępy projektu New55 możecie śledzić na stworzonym w styczniu tego roku blogu: new55project.blogspot.com. Trzymam kciuki.

Uwaga! Osoby, które robią jeszcze zdjęcia na ostatnich ładunkach oryginalnego Polaroida 55, mogą pomóc w projekcie wysyłając “pozostałości” po wywołanych filmach Polaroid 55 (czyli “okładkę” zdjęcia) na adres:

New 55 Project
72 Nickerson Rd
Ashland MA 01721
USA

Ciężko ująć mi w słowa uczucia jakie dostarczyła mi czwartkowa sesja zdjęciowa w studio… chyba dlatego, że była dla mnie tak wyjątkowa pod wieloma względami. Nie dość, że zdjęcia były wykonywane aparatem Polaroid 180 (z zestawem portretowym) i była to pierwsza moja sesja z użyciem tego sprzętu to materiał który miał być naświetlony jest praktycznie unikatem na skalę światową :) Profesjonalny film Polaroid 691 … jeden z wielu typów materiałów natychmiastowych, które wymyślone były w laboratoriach Edwina Landa.  Ale jego wyjątkowość polegała na tym, że w efekcie naświetlenia i po około 5 minutach wywoływania powstawał diapozytyw (slajd)! Materiał ten produkowany był od roku 1985 do 1997 i koncesjonowany w paczkach 3,25×4,25 cali oraz 4×5 cali. Przeznaczony do zastosowań profesjonalnych, włącznie z tym, że jego dystrybucja była limitowana tylko do zawodowych fotografów i profesjonalnych studiów fotograficznych. Ostatnia partia tych materiałów miała datę przydatności czerwiec 1998 … I to właśnie z tej partii jedna paczka zawierająca 8 (słownie osiem!) ładunków trafiła kilka dni temu w moje ręce.  Materiał był przeterminowany 12 lat i istniało spore ryzyko, że przedsięwzięcie pod roboczą nazwą “Polaroid 691 Projekt” zakończy się rozczarowaniem. Na szczęście tak się nie stało :) Przez całe popołudnie naświetliłem cztery klatki (czyli połowę paczki) a efekty możecie zobaczyć na naprędce zmontowanym filmie. Piękna modelka którą zobaczycie na filmie i na zdjęciach to Dominika, a za make-up odpowiadała Ewelina Szymańska. Duży czarno niebieski troll – to ja :)

Read the rest of this entry »

Grr… coś poszło nie tak …. Impossible Project ogłosili wczoraj, że w związku z wystąpieniem w ostatni weekend “nieoczekiwanych problemów” muszą przełożyć o miesiąc zaplanowaną wcześniej na 22-go lutego konferencję w Nowym Jorku na której miał zostać ogłoszony oficjalny status prac nad “nowymi” polaroidami. No nic. Pozostaje trzymanie kciuków za rozwiązanie tych problemów i cierpliwe czekanie na rozwój wydarzeń.

A w międzyczasie postanowiłem zrobić mały subiektywny przegląd miejsc w sieci, które powinien odwiedzić każdy miłośnik fotografii natychmiastowej. A że dzięki zaangażowaniu pasjonatów z całego świata (takich jak Florian Kaps Impossible Project, czy John Reuter 20×24 Studio) Polaroid ma realną szansę na “drugie życie” więc i społeczność doceniająca te cudowne niedoskonałości analogowej techniki natychmiastowej, jej magiczną nieprzewidywalność i potencjał kreatywny – rozrasta się w imponującym tempie. Warto więc poznać kilka te kilka adresów, które niżej przedstawiam… Read the rest of this entry »

Środowe popołudnie dwa dni temu … w studio grała gorąca muzyka … w tym składanka muzyczna Agent Provocateur: Peep Show, która bardzo pasowała do klimatu projektu. Do zdjęć pozowała Kaja – jedna z moich najulubieńszych modelek – wysoka, piękna i zmysłowa. Make-up to zasługa wizażystki Eweliny Szymańskiej. W projekcie zagrały też dwie studyjne lampy, wielkoformatowy Linhof Kardan i wreszcie materiał fotograficzny – paczka przeterminowanego filmu Polaroid 690 … A co z tego wyszło – zobaczcie sami na filmie.


Read the rest of this entry »

Chciałem Wam dzisiaj zaprezentować jednego z ciekawszych polaroidowych artystów jakiego ostatnio dla siebie odkryłem. Jack Perno – fotografik z Chicago tworzy przepiękne prace w technice zwanej “polaroid emulsion lift”. W wielkim skrócie technika ta polega na przeniesieniu emulsji z wywołanym obrazem z filmu polaroidowego na inne podłoże (najczęściej stosowanym podłożem są papiery akwarelowe, bo przenosiny emulsji są procesem zdecydowanie mokrym). A to co wyprawiał  Jack Perno z materiałami polaroidowymi przy użyciu Sinara (8×10 cali) i niesamowitej wyobraźni – to “liftowe” mistrzostwo świata. Co zresztą zostało w 2004-tym roku docenione, kiedy to  Jack zwyciężył w 5-tym Międzynarodowym Konkursie Polaroida. Jego wyjątkowe fotografie znajdują się w wielu prywatnych kolekcjach i w publicznych galeriach. No ale trudno się dziwić – to czysta poezja… Zachęcam do obejrzenia filmu prezentującego jego prace a także do odwiedzenia strony internetowej artysty: www.jackperno.com.

Tak sobie czasem myślę, że gdzieś w tym całym chaosie jest jakiś palec sprawczy, który ustala co i kiedy się nam przydarza.  Akurat w momencie, kiedy zmęczony i wyzuty z kreatywności po kilku intensywnych tygodniach przy kompie marzę o zrobieniu wreszcie pierwszych w tym nowym roku zdjęć “dla siebie”… akurat w ten dzień pojawia się listonosz z wyczekiwanym od dobrego miesiąca, a wymarzonym od dobrego roku Polaroidem 180 z dedykowanym do niego zestawem portretowym! To analogowe cacko ( jeden z dwóch profesjonalnych modeli Polaroida z lat 60/70-tych), kiedy już uiściłem opłatę manipulacyjną z Urzędu Celnego (przesyłka z racji wartości niestety “wpadła na cło”) na początek o mało nie przyprawiło mnie o mały zawał. Po rozpakowaniu paczki okazało się, że serce aparatu – migawka centralna (w pełni mechaniczna) nie działa… przez chwilę przemknęła mi myśl, że tak oto ładna sumka poszła w kosmos. Ale za moment uświadomiłem sobie, że ledwo mogę utrzymać aparat w rękach – taki jest zamarznięty :) Odstawiłem aparat koło kaloryfera na godzinę i okazało się, że smary w środku ożyły i wszystko działa! W międzyczasie do studia wpadł Sebek i oczywiście nie mogłem sobie darować – po szybkim przeczyszczeniu rolek nastąpił test nowego Poldka :) I tym oto testem (na materiale Fujifilm FP-100B) oraz moją dzisiejszą radością chciałem się z Wami podzielić :)

Korzystając z aktywnych zasobów Youtube (bo tak szybko znikają) chciałem tym co nie widzieli zaprezentować dokument z 1996 roku typu “must see” … którego bohaterem jest sam mistrz Richard Avedon. Szkoda czasu na komentarze – po prostu zarezerwujcie sobie 1,5 godziny spokojnego czasu i obejrzyjcie. Film w angielskiej wersji językowej, ale jeśli ktoś z Was miał by go z polskim lektorem to prosił bym o kontakt :) Read the rest of this entry »

Chciałem tylko zaanonsować nowy filmik, który powstał w przepastnych studiach filmowych “duże formaty com”… w wyniku odrzucenia rano myśli o jakiejkolwiek upierdliwej pracy w dniu dzisiejszym :) Tak więc zapraszam fanów fotografii natychmiastowej, w tym tych przyszłych :) A oprócz filmu szczegółowy opis aparatu Polaroid 103 tutaj zaczynający się od słów:

Szalone lata 60-te? rozwój pop-kultury, rewolucja seksualna, powstanie subkultury dzieci kwiatów, festiwal w Woodstock, Beatlesi, wojna w Wietnamie i wreszcie lądowanie człowieka na księżycu oraz pierwsze udane próby połączeń w sieci z której później powstał Internet?
Lata sześćdziesiąte to także dynamiczny rozwój fotografii natychmiastowej w laboratoriach Polaroid Co. W roku 1961 zaprezentowany zostaje światu legendarny już materiał pozytywowo-negatywowy Polaroid 55 (którego jednym z ojców był sam Ansel Adams) a w roku 1963 zapoczątkowana zostaje numerem 100 nowoczesna linia miechowych aparatów dalmierzowych do fotografii instant. Rok 1965 przynosi model 103, któremu poświęcę niniejszą stronę mojego bloga :)

« Older entries

Proudly using Dynamic Headers by Nicasio WordPress Design