Wybraliśmy się dzisiaj z żoną na weekend do Krakowa… W samochodzie jak zawsze grała moja ukochana “trójka” i z niej właśnie usłyszałem o tym, że dzisiaj jest polska premiera filmu Palermo Shooting (Spotkanie w Palermo) znakomitego reżysera Wima Wendersa – twórcy takich filmów jak “Buena Vista Social Club” i “Lisbon Story”. Zapowiedz radiowa zaciekawiła mnie przede wszystkim ze względu na nazwisko reżysera … ale chwilę później w krótkim streszczeniu okazało się, że główny bohater … jest fotografem. W sumie zaplanowałem, że na pewno obejrzę ten film… ale nie sądziłem, ze zrobię to jeszcze dzisiaj :)
Do Krakowa dojechaliśmy bez większych stresów, nie licząc małego stresika kiedy to na ograniczeniu do 50 km mili panowie w niebieskich mundurach zdjęli mnie suszarką ze 101 kilometrami na liczniku… Normalnie może bym się trochę wkurzył, ale nie dzisiaj … dzisiaj przecież zaczynam bardzo miły weekend:) Weekend w Krakowie. Zajęliśmy pokój w hotelu i natychmiast wyruszyliśmy na rekonesans w miasto: Planty, ul. Pijarska, Barbakan, Świętego Jana, Rynek, Sukiennice, Piwnica Pod Baranami … no właśnie w podwórzu kamienicy Rynek Główny 27 mieści się urocze kino – Kino Pod Baranami. I jak miło – okazało się, że za 30 min zacznie się właśnie “Spotkanie w Palermo”. Szybka decyzja – oglądamy :)
A teraz najważniejsze … sam film… czysta poezja. Główny bohater (którego gra Campino wokalista niemieckiej formacji Die Toten Hosen) jest wziętym fotografikiem. Pracuje z najlepszymi modelkami w luksusowym otoczeniu i w blasku sławy. Jednak jego życie wydaje się być puste. Mało sypia, miewa koszmary i przeżywa wewnętrznie śmierć swojej matki. Finna (bo tak ma na imię) poznajemy w Berlinie, gdzie żyje, pracuje i imprezuje. Cały czas czuje jednak, że czegoś mu brakuje. Jest zagubiony i ciągle czegoś szuka… Pewnej nocy cudem unika śmierci podczas jazdy samochodem. Sesja fotograficzna ze spodziewającą się dziecka Milą Jovovich prowadzi w końcu Finna do Palermo. Miasta, którego nazwa oznacza “wielki port”. Tam właśnie nasz fotograf wyposażony w Plaubela Makina 67 snując się po ulicach zaczyna poszukiwać sensu życia. Poznaje równie zagubioną jak on piękną restauratorkę zabytków. Jednocześnie zaczyna mieć halucynacje … widzi w nich człowieka w szarym płaszczu, który strzela do niego z łuku znikającymi strzałami … i …
… i nie będę zdradzał całej fabuły, bo musicie wybrać się na ten film osobiście. Mogę Was zapewnić, że to świetny obraz i w efekcie końcowym pozwala widzowi na głębsze zastanowienie się i osobistą zadumę. I co więcej przez cały film przeplatają się bardzo fajne wątki fotograficzne. Począwszy od pokazania dwóch sesji fotograficznych z Milą, poprzez spacery z aparatem po ulicach Berlina i Palermo a skończywszy na … pojawiającym się w filmie gościnnie Peterze Lindbergu! Tak. Peter Lindbergh gra robotnika biorącego udział w sesji z Milą Jovovich :)
Po filmie była jeszcze milutka kolacja w knajpie i dalsza podróż przez krakowskie stare miasto. Nasz pierwszy dzień weekendu był na prawdę super. A jutro – o brzasku wyprawa na Kazimierz z aparatem w poszukiwaniu chwil a potem na bank wizyta w Muzeum Historii Fotografii. Kraków jest super.
Tags: film, mila jovovich, palermo shooting, peter lindbergh, spotkanie w palermo, Wim Wenders
-
z przyjemnością przeczytalem Twój tekst, bo zwolenników tego filmu jakby malo.
Film jest mądrzejszy niż to może sie wydawać po jednorazowym obejrzeniu.
Najlepsze to to co dzieje sie pomiędzy Finnem a dziewczyną, mądre a on umie sluchać.Hold nie tyko dla Bergmana i Antonioniego, ale i dla fotgrafii. Ten Plaubel Makina 67 to dla mnie odkrycie, a wydawalo mi sie, że trochę znam sie na fotografii. Serdecznie pozdrawiam adam medelczyk Przemyśl -
Potwierdzam, film ma cos w sobie. Szczegolnie utkwily mi w pamieci role zagranych samych siebie: Roundshota, Plaubela i Lajki (ta pani z Lajka to Letizia Battaglia, tez fotograf). Swietna muzyka i ladne zdjecia.
Tylko to chyba nie byl Berlin :) -
baldi… ty to potrafisz zachecic :D koniecznie musze sie wybrac na ten film ;)


4 comments
Comments feed for this article
Trackback link: http://www.duzeformaty.com/2009/08/the-palermo-shooting/trackback/