Jakiś czas temu przyszła do mnie przesyłka zza wielkiej wody a wraz z nią kaseta Polaroid 550. Z kasetą tą dostałem częściowo zużytą i przeterminowaną (zapewne wiele lat) paczkę filmu Polaroid 559 – materiału, który doskonale nadaje się do tzw. “Polaroid emulsion lifts” – czyli techniki polegającej na przenoszeniu warstwy obrazowej z Polaroida na inne powierzchnie. Kilka dni później do studia wpadła znienacka Magda (Diamencik) i postanowiłem wykorzystać okazję i naświetlić te materiały piegowatym contentem :) Okazało się, że film musiał być na prawdę mocno przeterminowany i pewnie dość długo przeleżał w kasecie. Z około 5 pozostałych w paczce klatek wyszły tylko dwa ale za to bardzo sympatyczne portrety Magdy :)
Minęło kilka tygodni i kiedy dzisiaj rano przyjechałem do studio i w pewnym momencie wzrok mój zawędrował w okolice półki, gdzie leżały polaroidowe portrety na materiale 559 – wiedziałem że nadszedł ten dzień. Dzień w którym doświadczalnie odkryję dla siebie technikę Polaroid emulsion lifts. Krótkie przygotowania, kuwety, folia transferowa, wałek, czajnik z gorącą wodą, kawałek papieru akwarelowego i mój pierwszy lifcik ujrzał światło dzienne :) Szczerze? Dzięki temu liftowi to był najfajniejszy poniedziałek i najlepiej rozpoczęty tydzień w tym roku :) Całość moich zmagań została zarejestrowana na amatorskim filmie, który oczywiście już możecie obejrzeć dzięki uprzejmości Pana Jutuba.
Tags: emulsion lifts, Polaroid, Polaroid 550, polaroid 559, polaroid lift, polaroid lifts, polaroid transfers, tomasz mosionek



1 comment
Comments feed for this article
Trackback link: http://www.duzeformaty.com/2010/04/polaroid-emulsion-lift/trackback/