Paraliryki z wnętrza

You are currently browsing the archive for the Paraliryki z wnętrza category.

Chuck Close, 9-częściowy autoportret, wartość szacowana 60 tyś. dolarów

Chuck Close, 9-częściowy autoportret, wartość szacowana 60 tyś. dolarów

Znacie album “Polaroid Book” ? Zawiera 254 fotografie natychmiastowe 203 artystów … fotografie wyselekcjonowane z legendarnej Polaroid Collection. No właśnie – ale nie o albumie chciałem dzisiaj napisać tylko o wspomnianej Kolekcji :) Kolekcji, która przez dziesięciolecia była tworzona przez fotografów z całego świata. Kolekcji, na którą składało się ponad 24 tysiące fotografii i około 2 tysiące nazwisk. Kolekcji, która jeszcze za życia stała się legendą … a wreszcie Kolekcji, której trzecia część zaginęła ostatnio w niewyjaśnionych okolicznościach i Kolekcji, która nie miała być nigdy rozdzielona i sprzedawana. Kolekcji – legendzie, której (jak ogłoszono na początku lutego) spora część skończy żywot na aukcji w nowojorskim domu aukcyjnym Sotheby’s, planowanej na 21-22 czerwca tego roku… Read the rest of this entry »

Spotkanie w PalermoWybraliśmy się dzisiaj z żoną na weekend do Krakowa… W samochodzie jak zawsze grała moja ukochana “trójka” i z niej właśnie usłyszałem o tym, że dzisiaj jest polska premiera filmu Palermo Shooting (Spotkanie w Palermo) znakomitego reżysera Wima Wendersa – twórcy takich filmów jak “Buena Vista Social Club” i “Lisbon Story”. Zapowiedz radiowa zaciekawiła mnie przede wszystkim ze względu na nazwisko reżysera … ale chwilę później w krótkim streszczeniu okazało się, że główny bohater … jest fotografem. W sumie zaplanowałem, że na pewno obejrzę ten film… ale nie sądziłem, ze zrobię to jeszcze dzisiaj :)

Do Krakowa dojechaliśmy bez większych stresów, nie licząc małego stresika kiedy to na ograniczeniu do 50 km mili panowie w niebieskich mundurach zdjęli mnie suszarką ze 101 kilometrami na liczniku… Normalnie może bym się trochę wkurzył, ale nie dzisiaj … dzisiaj przecież zaczynam bardzo miły weekend:) Weekend w Krakowie. Zajęliśmy pokój w hotelu i natychmiast wyruszyliśmy na rekonesans w miasto: Planty, ul. Pijarska, Barbakan, Świętego Jana, Rynek, Sukiennice, Piwnica Pod Baranami … no właśnie w podwórzu kamienicy Rynek Główny 27 mieści się urocze kino – Kino Pod Baranami. I jak miło – okazało się, że za 30 min zacznie się właśnie “Spotkanie w Palermo”. Szybka decyzja – oglądamy :) Read the rest of this entry »

Zacząłem dzisiaj (na swoje nieszczęście) dzień od lektury bloga Piotra Biegaja – jednego z ciekawszych polskich blogów o fotografii. I tam niestety wyczytałem wiadomość, która mnie potężnie zdołowała. Polaroid Corporation – a właściwie to co z niej teraz zostało po kolejnych zmianach właścicieli w ostatnich latach – usunęła ze swoich stron www wszystkie archiwalne treści dotyczące materiałów natychmiastowych! Wszystkie dokumentacje techniczne materiałów, pdf-y, porady …. wszystko wyleciało w kosmos. I tak sobie myślę, że to chyba dobrze, że Edwin Land genialny pomysłodawca idei materiałów natychmiastowych i założyciel Polaroid Corporation nie dożył tej chwili. Bo po zeszłorocznym zakończeniu produkcji instantów a teraz po ostatecznym odcięciu się nowej “marki” Polaroid od swoich wspaniałych korzeni … pozostały już tylko dymiące zgliszcza. Nie musi przynajmniej na to patrzeć, jak onegdaj wspaniałe królestwo fotografii natychmiastowej jest właśnie zakopywane nowoczesnymi komputerowo sterowanymi maszynami przez neobarbarzyńców… Niestety, my musimy na to patrzeć.

Ale żeby zakończyć cokolwiek pozytywnie … Oto adres strony, na której pasjonaci fotografii natychmiastowej starają się zebrać skasowane przez pseudo “Polaroid” treści: http://125px.com/techdocs/polaroid.html Jeśli posiadacie jakieś materiały w swoich archiwach, których nie ma na tej stronie można się skontaktować z właścicielem strony lub z Iczkiem, który jest z nim w kontakcie – celem uzupełnienia publicznego archiwum. Zachęcam do wsparcia tego projektu!

snake_tribute_to_avedon_polaroid72
Wczoraj przeżyłem cudowny dzień … jeden z takich, które na zawsze zapadają w pamięć i którego fotograficzne wspomnienie może podnieść na duchu w złej godzinie. Od dawna to planowałem ale ciągle miałem wątpliwości i nie czułem się na siłach, aż w końcu podjąłem decyzję. Wtorek – 11-go sierpnia – robię nagą sesję z wężem … nieodwołalnie zmierzę się z tematem, którego niedościgłym wzorem i fotograficzną ikoną jest zdjęcie “pocałunek węża” Richarda Avedona z 1981 roku z Nastassją Kinski i wężem. I wiedziałem też jedno, że pierwsze ujęcie jakie wykonam to będzie właśnie złożenie hołdu zmarłemu w 2004 roku Avedonowi… moją osobistą wersją “pocałunku węża” …
Read the rest of this entry »

W czwartek po południu nawiedził mnie w Radomiu Sergiusz. Przywiózł ze sobą piwko, lampę Graflite (do mojego Graflexa) oraz dwie paczki żarówek spaleniowych Sylvania. Tego wieczora uruchomiliśmy machinę czasu, która na kilka magicznych krótkich błysków przeniosła nas pięćdziesiąt lat wstecz …. Tak – to była Magia … normalnie Magia.

Read the rest of this entry »

Są obrazy, które na zawsze zapadają w naszej pamięci. Fotografie magiczne, tajemnicze i głębokie… po których obejrzeniu czujemy że coś się zmieniło. Dla mnie jednym z takich zdjęć jest fotografia Amerykanki Antoinetty Frissell pod tytułem “Lady in the Water”. Ta magiczna chwila zatrzymana została na negatywie w Źródłach Weeki Wachee na Florydzie w roku 1947.

Lady in the Water - 1947 - autor: Antoinette Frissell | source: Sorphy.com

Read the rest of this entry »

Cześć, witam Cię w moim blogu internetowym, który zamierzam poświęcić fotografii.

Nazywam się Tomasz Mosionek, ale w necie występuję częściej pod pseudonimem Baldi. W sierpniu tego roku skończę 35 lat, a moją odwieczną pasją jest ….. (i tu niespodzianka) fotografia. Dawno temu, kiedy jako nastolatek zaczynałem swoją przygodę z fotografią wszystko było analogowe. Moje najpiękniejsze wspomnienia z tamtego czasu są również analogowe i cudownie czarno – białe. Tak czarno – białe jak własnoręcznie powiększane odbitki na powiększalniku w zaciemnionej małej łazience w blokowisku, jak negatywy wywoływane w koreksie z pieczołowitością i namaszczeniem, jak pierwsza indywidualna wystawa fotograficzna w holu mojego liceum. Read the rest of this entry »

Proudly using Dynamic Headers by Nicasio WordPress Design