Dzisiaj szybki filmik z porannego testu aparatu Polaroid SX-70 Model 3, który można było kupić na jednej z moich polaroidowych aukcji na allegro. Test przy użyciu filmu Impossible PX-100 i kostki „flashbar”. Zapraszam do obejrzenia.
To nic, że dopiero teraz ;) Ale wreszcie się udało – w czwartek siedliśmy z Robertem przy łiskaczu i do piątej rano zmontowaliśmy zaległego backstage’a z zeszłorocznej sesji z wężem ;) Zapraszam do oglądania.
Stało się! Nowy rozdział w historii fotografii otworzył się na dobre dzisiaj w nocy. Impossible Project ogłosił 22-go marca w Nowym Jorku rozpoczęcie sprzedaży nowego filmu natychmiastowego PX100 (dla aparatów sx-70) i PX600 (dla aparatów typu 600). Po 17 miesiącach ciężkiej pracy zespołu Projektu Niemożliwego wszyscy miłośnicy fotografii instant mogą odetchnąć z ulgą. Nowy film (kosztujący 21$ za paczkę / 8 zdjęć) to jednak dopiero początek planów. Wraz z nową stroną internetową podano również plany produkcji kolejnych typów filmów natychmiastowych. Do końca roku 2010 ma być w sprzedaży w sumie 6 różnych materiałów – w tym film kolorowy który ma się pojawić już w wakacje. ALE … to nie wszystko. Wielko-formatowcy nadstawcie ucho! Otóż linia produkcyjna formatu 8×10 cali dojechała już ze Stanów do Holandi i wznowienie produkcji nowych filmów dla tego cudownego formatu będzie kolejnym krokiem Project Impossible! To tylko kwestia czasu – tak więc zachęcam wszystkich do rozglądania się po aukcjach internetowych za kasetami i procesorami 8×10 cali ;)
Wszystkie informacje i inne szczegóły znajdziecie na nowej stronie internetowej Project Impossible.
Z przyjemnością donoszę, że jutro w Warszawie w Galerii 2.0 odbędzie się wernisaż wystawy pt. Instant. Szerszy opis pozwolę sobie zacytować ze strony internetowej Galerii 2.0:
INSTANT to unikatowa wystawa – format polaroid powoli zanika, po zamknięciu linii produkcyjnej firmy POLAROID zaczyna brakować materiałów.
Artyści prezentujący swoje prace to: Michał Bojara, Krzysztof Ćwiertniewski, Krzysztof Jabłonowski, Rafał Kucharczuk, Katarzyna Majak, Piotr Markowski i Jacek Poremba. Poruszają się oni w różnych stylistykach, mają inne podejście do materii fotograficznej.
Łączy ich technika fotografii ekspresowej, w której każdy z nich na swój sposób ukazuje to, co dla niego istotne. INSTANT to wystawa ważna. Prezentowane prace to oryginalne polaroidy, mięsiste zdjęcia, fetyszyzujące obiekty fotograficzne. Widz będzie miał możliwość obcowania z siedmioma różnymi spojrzeniami współczesnych artystów, a patronuje temu jedno hasło. Instant
INSTANT
wernisaż: 1.03.2010 (poniedziałek) godz. 18.00
wystawa czynna: 2-7.03.2010 (wtorek – niedziela) w godzinach: 12.00 – 18.00,
adres: Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie, ul. Krakowskie Przedmieście 5, budynek Rektoratu, 4. piętro
Okazuje się, że oprócz Impossible Project, który ma na celu stworzenie nowych filmów typu integral (czyli Type SX-70, Type 600, Type Spectra/Image/1200) oraz prócz przedsięwzięcia Studio 20×24 wznawiającego produkcję filmów natychmiastowych dla formatu 50×60 cm, urodził się ostatnimi czasy jeszcze jeden ambitny pomysł. Nosi tytuł: New55 Project. .. Tak, dobrze się domyślacie – chodzi o wznowienie produkcji legendarnego materiału pozytywowo-negatywowego Polaroid 55, lub też żeby być bardziej precyzyjnym … autorzy projektu planują stworzyć nowy materiał natychmiastowy pozytywowo-negatywowy dla formatów 4×5 cali oraz w następnym kroku dla 8×10 cali, który miał by godnie zastąpić legendę. Musicie przyznać, że inicjatywa jest zacna i jeśli udało by się faktycznie wymyślić nową pięćdziesiątkę piątkę i do tego uruchomić jej masową produkcję to było by cudownie. Postępy projektu New55 możecie śledzić na stworzonym w styczniu tego roku blogu: new55project.blogspot.com. Trzymam kciuki.
Uwaga! Osoby, które robią jeszcze zdjęcia na ostatnich ładunkach oryginalnego Polaroida 55, mogą pomóc w projekcie wysyłając „pozostałości” po wywołanych filmach Polaroid 55 (czyli „okładkę” zdjęcia) na adres:
New 55 Project
72 Nickerson Rd
Ashland MA 01721
USA
Ciężko ująć mi w słowa uczucia jakie dostarczyła mi czwartkowa sesja zdjęciowa w studio… chyba dlatego, że była dla mnie tak wyjątkowa pod wieloma względami. Nie dość, że zdjęcia były wykonywane aparatem Polaroid 180 (z zestawem portretowym) i była to pierwsza moja sesja z użyciem tego sprzętu to materiał który miał być naświetlony jest praktycznie unikatem na skalę światową :) Profesjonalny film Polaroid 691 … jeden z wielu typów materiałów natychmiastowych, które wymyślone były w laboratoriach Edwina Landa. Ale jego wyjątkowość polegała na tym, że w efekcie naświetlenia i po około 5 minutach wywoływania powstawał diapozytyw (slajd)! Materiał ten produkowany był od roku 1985 do 1997 i koncesjonowany w paczkach 3,25×4,25 cali oraz 4×5 cali. Przeznaczony do zastosowań profesjonalnych, włącznie z tym, że jego dystrybucja była limitowana tylko do zawodowych fotografów i profesjonalnych studiów fotograficznych. Ostatnia partia tych materiałów miała datę przydatności czerwiec 1998 … I to właśnie z tej partii jedna paczka zawierająca 8 (słownie osiem!) ładunków trafiła kilka dni temu w moje ręce. Materiał był przeterminowany 12 lat i istniało spore ryzyko, że przedsięwzięcie pod roboczą nazwą „Polaroid 691 Projekt” zakończy się rozczarowaniem. Na szczęście tak się nie stało :) Przez całe popołudnie naświetliłem cztery klatki (czyli połowę paczki) a efekty możecie zobaczyć na naprędce zmontowanym filmie. Piękna modelka którą zobaczycie na filmie i na zdjęciach to Dominika, a za make-up odpowiadała Ewelina Szymańska. Duży czarno niebieski troll – to ja :)
Grr… coś poszło nie tak …. Impossible Project ogłosili wczoraj, że w związku z wystąpieniem w ostatni weekend „nieoczekiwanych problemów” muszą przełożyć o miesiąc zaplanowaną wcześniej na 22-go lutego konferencję w Nowym Jorku na której miał zostać ogłoszony oficjalny status prac nad „nowymi” polaroidami. No nic. Pozostaje trzymanie kciuków za rozwiązanie tych problemów i cierpliwe czekanie na rozwój wydarzeń.
A w międzyczasie postanowiłem zrobić mały subiektywny przegląd miejsc w sieci, które powinien odwiedzić każdy miłośnik fotografii natychmiastowej. A że dzięki zaangażowaniu pasjonatów z całego świata (takich jak Florian Kaps Impossible Project, czy John Reuter 20×24 Studio) Polaroid ma realną szansę na „drugie życie” więc i społeczność doceniająca te cudowne niedoskonałości analogowej techniki natychmiastowej, jej magiczną nieprzewidywalność i potencjał kreatywny – rozrasta się w imponującym tempie. Warto więc poznać kilka te kilka adresów, które niżej przedstawiam… Czytaj dalszą część wpisu »
Środowe popołudnie dwa dni temu … w studio grała gorąca muzyka … w tym składanka muzyczna Agent Provocateur: Peep Show, która bardzo pasowała do klimatu projektu. Do zdjęć pozowała Kaja – jedna z moich najulubieńszych modelek – wysoka, piękna i zmysłowa. Make-up to zasługa wizażystki Eweliny Szymańskiej. W projekcie zagrały też dwie studyjne lampy, wielkoformatowy Linhof Kardan i wreszcie materiał fotograficzny – paczka przeterminowanego filmu Polaroid 690 … A co z tego wyszło – zobaczcie sami na filmie.
Czytaj dalszą część wpisu »
Chciałem Wam dzisiaj zaprezentować jednego z ciekawszych polaroidowych artystów jakiego ostatnio dla siebie odkryłem. Jack Perno – fotografik z Chicago tworzy przepiękne prace w technice zwanej „polaroid emulsion lift”. W wielkim skrócie technika ta polega na przeniesieniu emulsji z wywołanym obrazem z filmu polaroidowego na inne podłoże (najczęściej stosowanym podłożem są papiery akwarelowe, bo przenosiny emulsji są procesem zdecydowanie mokrym). A to co wyprawiał Jack Perno z materiałami polaroidowymi przy użyciu Sinara (8×10 cali) i niesamowitej wyobraźni – to „liftowe” mistrzostwo świata. Co zresztą zostało w 2004-tym roku docenione, kiedy to Jack zwyciężył w 5-tym Międzynarodowym Konkursie Polaroida. Jego wyjątkowe fotografie znajdują się w wielu prywatnych kolekcjach i w publicznych galeriach. No ale trudno się dziwić – to czysta poezja… Zachęcam do obejrzenia filmu prezentującego jego prace a także do odwiedzenia strony internetowej artysty: www.jackperno.com.







