Szalone lata 60′te… rozwój pop-kultury, rewolucja seksualna, powstanie subkultury dzieci kwiatów, festiwal w Woodstock, Beatlesi, wojna w Wietnamie i wreszcie lądowanie człowieka na księżycu oraz pierwsze udane próby połączeń w sieci z której później powstał Internet…
Lata sześćdziesiąte to także dynamiczny rozwój fotografii natychmiastowej w laboratoriach Polaroid Co. W roku 1961 zaprezentowany zostaje światu legendarny już materiał pozytywowo-negatywowy Polaroid 55 (którego jednym z ojców był sam Ansel Adams) a w roku 1963 zapoczątkowana zostaje numerem 100 nowoczesna linia miechowych aparatów dalmierzowych do fotografii instant. Rok 1965 przynosi model 103, któremu poświęcę niniejszą stronę mojego bloga :)
Polaroid 103
Produkowany w latach 1965-1967
Cena oryginalna: 89,95$
Szanowana produkcja: 650-800 tyś.
- Obiektyw: 114mm f/8.8 szklany 3-elementowy
- Automatyczna ekspozycja (priorytet przysłony) z korekcją -1/+2 EV (“Darken/Lighten”)
- Migawka elektroniczna: 10 sek. – 1/1200 sek.
- Ładunki: Polaroid Pack Films serii 100 (3,25×4,25 cali)
- Bateria: No. 532 - 3V alkaliczna
- Żarówki spaleniowe: M3 Clear Bulb (z lampą Polaroid #268)
- Ustawienia dla dwóch czułości filmów: 75 i 3000 ASA (na apracie oznaczone odpowiednio jako: color i b&w)
- brak gwintu mocowania statywu (in minus)
Polaroid 103 jak wszystkie modele linii 100-400 (za wyjątkiem profesjonalnych modeli 180-195) w tamtych czasach określany był mianem “konsumencki” czyli przeznaczony był dla przeciętnego pana Smith’a, który nie koniecznie musiał się zajmować fotografią profesjonalnie, ale za to lubił robić zdjęcia i chciał je widzieć od razu po naciśnięciu spustu migawki.
Główne “body” aparatu wykonane jest z mocnego plastiku. Element z obiektywem wysuwany jest na specjalnych prowadnicach do przodu aparatu co powoduje też wyciągnięcie się mieszka. Złożony aparat zamyka się specjalną dopasowaną plastikową pokrywą.
Polaroid 103 wyposażony jest w zgrabnie “schowany” dalmierz, który ma dwa niezależne wizjery – jeden do ustawiania ostrości a drugi do kadrowania obrazu. Dalmierz posiada automatyczną korekcję paralaksy.
Parametry ekspozycji ustalane są automatycznie na podstawie pomiaru, który dokonuje się przy użyciu tzw “electric eye” – czyli światłomierza, umiejscowionego obok obiektywu. Ta wbudowana automatyka to swoista preselekcja przysłony – polegająca na tym, że dla zadanej czułości filmu w aparacie ustawione są stałe przysłony, które wynoszą odpowiednio: f/8,8 dla 75 ASA oraz f/42 dla 3000 ASA. Automat dobiera do przysłony czas z zakresu od 10 sekund do 1/1200 sekundy w zależności co wydedukuje “elektryczne oko” ;)
Aparat Polaroid 103 (podobnie jak wszystkie modele linii 100-400) do zdjęć używa ładunków “peel apart” typu 100 na przykład Polaroid 664, 667, 669, 690, 655 itp, które pomimo iż nie są już produkowane (jak wszystkie filmy natychmiastowe Polaroid od roku 2008-go) to w dalszym ciągu są do kupienia na aukcjach internetowych (np. ebay) ale co ważniejsze posiadają zamienniki Fuji Film, które są cały czas produkowane i bez problemu można je kupić oraz używać (Fuji FP-100B, FP-100C, FP-3000B)!
W przypadku filmów o czułości 3000 ASA ustawiamy przełącznik czułości aparatu na opcję “B&W” (równoznaczną z 3000ASA) a w przypadku filmów o czułości 100 ASA (np czarno białe Fuji FP-100B czy kolorowe FP-100C) ustawiamy przełącznik na opcję “COLOR” (równoznaczną z 75ASA) i korygujemy naświetlenie ok. -0,5 (“ściemniamy” obraz – znaczy się robimy go “darken”).
Polaroid 103 oryginalnie zasilany był baterią alkaliczną no 532 – 3V (inne oznaczenia baterii: V24PX / RPX24 / A24PX / EPX24 / 2LR50 / 1308AP). Jest to od dawna nie produkowany masowo model, ale tym nie mniej baterię tą można kupić sobie od niezależnych producentów (aukcje na ebay-u) ale jej koszt (8-10$) wraz z kosztem transportu powodują że jest to mało atrakcyjna opcja. W naszych warunkach najlepiej zastosować rozwiązanie alternatywne – czyli samemu lub przy pomocy znajomego elektronika przerobić sobie zasilanie do innej/innych baterii 3 voltowych, na przykład można użyć baterię CR123 (3V), lub dwie baterie R3 AAA połączone równolegle (2×1,5V), lub połówkę baterii 2CR5 :) Rozwiązań jest wiele, ale jak ktoś nie ma doświadczenia to niech lepiej się wybierze do specjalisty – przeróbka takiego zasilania i przystosowanie baterii to 10 minut roboty.
Zdjęcia z lampą błyskową na żarówki spaleniowe? Czemu nie :) Do Polaroida 103 można dołączyć dedykowaną lampę błyskową – model Polaroid 268 – używającą właśnie spaleniowych (jednorazowych) żarówek typu M3 (lub M2 – osobiście używam żarówek M2 i też jest dobrze). Żarówki spaleniowe (jak ktoś na prawdę chce poczuć ten klimat i zapach) są przeważnie do kupienia na aukcjach na amerykańskim ebay-u. Wierzcie mi – warto po zrobionym zdjęciu otworzyć lampę i powąchać ten przyjemny zapach… No ale to już opcja dla pasjonatów raczej :)
Nie ukrywajmy – od czasu, kiedy ten model był produkowany minęło ponad 40 lat i aparat który wpadnie Wam w ręce może być w różnym stanie. Ale w większości przypadków – jeśli tylko działa elektroniczna migawka i rolki do wyciskania chemii jakoś się kręcą to znaczy, ze już niebawem (przy odrobinie wysiłku i chęci) będziecie mogli przenieść się w przeszłość i wykonać cudownie nieprzewidywalne zdjęcia w technice fotografii natychmiastowej… do czego oczywiście Was serdecznie zachęcam bo fotografia natychmiastowa to wspaniała przygoda!
Polaroid 103 jak używać?
Specjalny film z DuzeFormaty.com !



No comments
Comments feed for this article
Trackback link: http://www.duzeformaty.com/polaroid/polaroid-103/trackback/