Polaroid 180

You are currently browsing articles tagged Polaroid 180.

Jakiś czas temu miałem okazję boleśnie przekonać się, że wszystkie aparaty Polaroida serii 100-400 w tym będący w moim posiadaniu Polaroid 180 mają jeden element, który niestety nie jest idioto-odporny i do tego jako jeden z niewielu elementów w tych aparatach jest NIEWYMIENNY. A wszystko zaczęło się tak …

Kilka dni po tym jak z USA przyleciał do mnie Polaroid 180 okazało się, że ma pewną dysfunkcję. Co jakiś czas zacinała się migawka. A właściwie to nawet nie migawka jako taka, tylko spust migawki. Postanowiłem rozwiązać ten problem domowym sposobem sądząc, że po prostu bolec wężyka spustowego za płytko naciska na specjalną płytkę wyzwalającą migawkę centralną. Razem z moimi 194cm wzrostu i wielkimi jak bochenki chleba dłońmi postanowiłem, że będę małym majsterkowiczem :) I na nieszczęście zacząłem dłubkować przy nowym aparacie. I stało się :) Uznałem, że czerwony przycisk spustu migawki umieszczony na korpusie aparatu musi się dać wyjąć … i w sumie to dał się wyjąć… szkoda tylko, że żeby dał się wyjąć to trzeba go urwać :/ Konsternacja… Mały i niewątpliwie brutalnie urwany czerwony spust migawki oznaczony złowieszczą cyfrą 2 i sprężynka zostały mi w jednej rąsi, a reszta aparatu w drugiej. Pomyślałem sobie wtedy, że trudno darmo – przecież ten spust musi być wymienny. Przecież to nie możliwe żeby nie był wymienny. A jednak … po nerwowej konsultacji mailowej z guru przeróbek Polaroidowych mr Dashiki (lepiej znanym jako Option8) okazało się, że ten spust NIE JEST WYMIENNY.  Możecie sobie wyobrazić jaki zły byłem na siebie :)

Polaroid 180 po transplantacji do body 250

Polaroid 180 po transplantacji do body Polaroid 250

Mr Dashiki podpowiedział mi, że najlepszym rozwiązaniem będzie przełożenie frontu z Polaroida 180 wraz z obiektywem (będącym sercem i duszą tego modelu) oraz z mieszkiem do innego korpusu Polaroida, a mianowicie do jednego z modeli: 250 lub 350 które są oparte na dokładnie TYM SAMYM korpusie co profesjonalna 180-tka. Mając na uwadze niepowodzenie ze spustem migawki uznałem, że to rozwiązanie jest ostatecznością i postanowiłem podjąć rozpaczliwą próbę sklejenia plastiku. Próba prawie się udała. Piszę prawie, bo przycisk przykleił się, ale po kilkudziesięciu użyciach znów się urwał. No to go ponownie przykleiłem. A on pochodził … i znów się urwał. I w ten sposób kilka ładnych razy na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy klej kropelka co to niby wszystko sklei był w użyciu. Aż do dzisiaj, kiedy to znów czerwony przycisk urwał mi się i podczas próby przyklejenia go klej super glue wyciekł mi niekontrolowanie i na amen zakleił spust migawki :) Nie było innego wyjścia, musiałem ratować mój aparat przeszczepem serducha do innego body.

I… tadaam :) miło mi poinformować, że trwająca prawie godzinę transplantacja serca z Polaroida 180 (obiektyw centralny i miech) zakończyła się pełnym sukcesem! Dr Baldi i jego wielgachne łapska dali radę :) Moja 180-tka od dzisiaj będzie cieszyć się nowym życiem w ciele bliźniaczej i równie atrakcyjnej 250-tki :) Z lewej strony zdjęcie pacjenta wykonane komórką tuż po operacji ;)

Reasumując … w wielkiej księdze doświadczeń i mądrości życiowych dodałem ze skruchą kolejny wpis: „Notatka nr 39589: Nie staram się wyrywać czerwonego przycisku na siłę z aparatu …

Ciężko ująć mi w słowa uczucia jakie dostarczyła mi czwartkowa sesja zdjęciowa w studio… chyba dlatego, że była dla mnie tak wyjątkowa pod wieloma względami. Nie dość, że zdjęcia były wykonywane aparatem Polaroid 180 (z zestawem portretowym) i była to pierwsza moja sesja z użyciem tego sprzętu to materiał który miał być naświetlony jest praktycznie unikatem na skalę światową :) Profesjonalny film Polaroid 691 … jeden z wielu typów materiałów natychmiastowych, które wymyślone były w laboratoriach Edwina Landa.  Ale jego wyjątkowość polegała na tym, że w efekcie naświetlenia i po około 5 minutach wywoływania powstawał diapozytyw (slajd)! Materiał ten produkowany był od roku 1985 do 1997 i koncesjonowany w paczkach 3,25×4,25 cali oraz 4×5 cali. Przeznaczony do zastosowań profesjonalnych, włącznie z tym, że jego dystrybucja była limitowana tylko do zawodowych fotografów i profesjonalnych studiów fotograficznych. Ostatnia partia tych materiałów miała datę przydatności czerwiec 1998 … I to właśnie z tej partii jedna paczka zawierająca 8 (słownie osiem!) ładunków trafiła kilka dni temu w moje ręce.  Materiał był przeterminowany 12 lat i istniało spore ryzyko, że przedsięwzięcie pod roboczą nazwą „Polaroid 691 Projekt” zakończy się rozczarowaniem. Na szczęście tak się nie stało :) Przez całe popołudnie naświetliłem cztery klatki (czyli połowę paczki) a efekty możecie zobaczyć na naprędce zmontowanym filmie. Piękna modelka którą zobaczycie na filmie i na zdjęciach to Dominika, a za make-up odpowiadała Ewelina Szymańska. Duży czarno niebieski troll – to ja :)

Czytaj dalszą część wpisu »

Tak sobie czasem myślę, że gdzieś w tym całym chaosie jest jakiś palec sprawczy, który ustala co i kiedy się nam przydarza.  Akurat w momencie, kiedy zmęczony i wyzuty z kreatywności po kilku intensywnych tygodniach przy kompie marzę o zrobieniu wreszcie pierwszych w tym nowym roku zdjęć „dla siebie”… akurat w ten dzień pojawia się listonosz z wyczekiwanym od dobrego miesiąca, a wymarzonym od dobrego roku Polaroidem 180 z dedykowanym do niego zestawem portretowym! To analogowe cacko ( jeden z dwóch profesjonalnych modeli Polaroida z lat 60/70-tych), kiedy już uiściłem opłatę manipulacyjną z Urzędu Celnego (przesyłka z racji wartości niestety „wpadła na cło”) na początek o mało nie przyprawiło mnie o mały zawał. Po rozpakowaniu paczki okazało się, że serce aparatu – migawka centralna (w pełni mechaniczna) nie działa… przez chwilę przemknęła mi myśl, że tak oto ładna sumka poszła w kosmos. Ale za moment uświadomiłem sobie, że ledwo mogę utrzymać aparat w rękach – taki jest zamarznięty :) Odstawiłem aparat koło kaloryfera na godzinę i okazało się, że smary w środku ożyły i wszystko działa! W międzyczasie do studia wpadł Sebek i oczywiście nie mogłem sobie darować – po szybkim przeczyszczeniu rolek nastąpił test nowego Poldka :) I tym oto testem (na materiale Fujifilm FP-100B) oraz moją dzisiejszą radością chciałem się z Wami podzielić :)

Proudly using Dynamic Headers by Nicasio WordPress Design