Kiedy wiele lat temu po raz pierwszy trafiłem w pewnym albumie fotograficznym na niezwykłe zdjęcia opisane jako “polaroid transfer” nie mogłem się nadziwić magii wyzierającej z każdego nawet najbardziej (wydawać by się mogło) banalnego ujęcia. Ze względu na malarskie efekty od razu skojarzyła mi się też szlachetna technika gumy arabskiej, która jest przecież bardzo wymagającym i dość długim procesem. A ponieważ w Polsce na przełomie lat 80/90 informacji na temat tej techniki nigdzie nie mogłem uświadczyć, filmy natychmiastowe były koszmarnie drogie (przynajmniej jak na kieszeń studenta) więc tajemnicze hasło “polaroid transfer” potraktowałem jako ciekawostkę. I musiało minąć wiele lat żebym mógł wrócić do tamtej magii, która tak mocno utkwiła mi w pamięci. Teraz mamy przecież terra ilości wiedzy na każdy temat w Internecie i kiedy kilka lat temu moje fotograficzne ścieżki zaprowadziły mnie w kierunku wielkiego formatu a przy okazji dotknąłem też fotografii natychmiastowej, nagle okazało się, że magiczne hasło “polaroid transfer” jest w zasięgu ręki. Wyciągnąłem rękę … i wciągnęło mnie! Czytaj dalszą część wpisu »
You are currently browsing articles tagged polaroid 690.
Środowe popołudnie dwa dni temu … w studio grała gorąca muzyka … w tym składanka muzyczna Agent Provocateur: Peep Show, która bardzo pasowała do klimatu projektu. Do zdjęć pozowała Kaja – jedna z moich najulubieńszych modelek – wysoka, piękna i zmysłowa. Make-up to zasługa wizażystki Eweliny Szymańskiej. W projekcie zagrały też dwie studyjne lampy, wielkoformatowy Linhof Kardan i wreszcie materiał fotograficzny – paczka przeterminowanego filmu Polaroid 690 … A co z tego wyszło – zobaczcie sami na filmie.
Czytaj dalszą część wpisu »


