Polaroid

You are currently browsing articles tagged Polaroid.

Dla zainteresowanych …
Tak – da się odzyskać negatywy z filmów natychmiastowych Fujifilm :) Pierwsze próby bazując na przepisie prosto z Ameryki z wykorzystaniem moich zużytych negatywów FP-100C45 przeprowadził Sebek. Efekt jest dość przyjemny :) Zresztą zobaczcie sami na filmie:

Red nights / Tomasz Mosionek / 2010

Red nights Tomasz Mosionek 2010

Kiedy wiele lat temu po raz pierwszy trafiłem w pewnym albumie fotograficznym na niezwykłe zdjęcia opisane jako “polaroid transfer” nie mogłem się nadziwić magii wyzierającej z każdego nawet najbardziej (wydawać by się mogło) banalnego ujęcia. Ze względu na malarskie efekty od razu skojarzyła mi się też szlachetna technika gumy arabskiej, która jest przecież bardzo wymagającym i dość długim procesem. A ponieważ w Polsce na przełomie lat 80/90 informacji na temat tej techniki nigdzie nie mogłem uświadczyć, filmy natychmiastowe były koszmarnie drogie (przynajmniej jak na kieszeń studenta) więc tajemnicze hasło “polaroid transfer” potraktowałem jako ciekawostkę. I musiało minąć wiele lat żebym mógł wrócić do tamtej magii, która tak mocno utkwiła mi w pamięci. Teraz mamy przecież terra ilości wiedzy na każdy temat w Internecie i kiedy kilka lat temu moje fotograficzne ścieżki zaprowadziły mnie w kierunku wielkiego formatu a przy okazji dotknąłem też fotografii natychmiastowej, nagle okazało się, że magiczne hasło “polaroid transfer” jest w zasięgu ręki. Wyciągnąłem rękę … i wciągnęło mnie! Czytaj dalszą część wpisu »

Jakiś czas temu miałem okazję boleśnie przekonać się, że wszystkie aparaty Polaroida serii 100-400 w tym będący w moim posiadaniu Polaroid 180 mają jeden element, który niestety nie jest idioto-odporny i do tego jako jeden z niewielu elementów w tych aparatach jest NIEWYMIENNY. A wszystko zaczęło się tak …

Kilka dni po tym jak z USA przyleciał do mnie Polaroid 180 okazało się, że ma pewną dysfunkcję. Co jakiś czas zacinała się migawka. A właściwie to nawet nie migawka jako taka, tylko spust migawki. Postanowiłem rozwiązać ten problem domowym sposobem sądząc, że po prostu bolec wężyka spustowego za płytko naciska na specjalną płytkę wyzwalającą migawkę centralną. Razem z moimi 194cm wzrostu i wielkimi jak bochenki chleba dłońmi postanowiłem, że będę małym majsterkowiczem :) I na nieszczęście zacząłem dłubkować przy nowym aparacie. I stało się :) Uznałem, że czerwony przycisk spustu migawki umieszczony na korpusie aparatu musi się dać wyjąć … i w sumie to dał się wyjąć… szkoda tylko, że żeby dał się wyjąć to trzeba go urwać :/ Konsternacja… Mały i niewątpliwie brutalnie urwany czerwony spust migawki oznaczony złowieszczą cyfrą 2 i sprężynka zostały mi w jednej rąsi, a reszta aparatu w drugiej. Pomyślałem sobie wtedy, że trudno darmo – przecież ten spust musi być wymienny. Przecież to nie możliwe żeby nie był wymienny. A jednak … po nerwowej konsultacji mailowej z guru przeróbek Polaroidowych mr Dashiki (lepiej znanym jako Option8) okazało się, że ten spust NIE JEST WYMIENNY.  Możecie sobie wyobrazić jaki zły byłem na siebie :)

Polaroid 180 po transplantacji do body 250

Polaroid 180 po transplantacji do body Polaroid 250

Mr Dashiki podpowiedział mi, że najlepszym rozwiązaniem będzie przełożenie frontu z Polaroida 180 wraz z obiektywem (będącym sercem i duszą tego modelu) oraz z mieszkiem do innego korpusu Polaroida, a mianowicie do jednego z modeli: 250 lub 350 które są oparte na dokładnie TYM SAMYM korpusie co profesjonalna 180-tka. Mając na uwadze niepowodzenie ze spustem migawki uznałem, że to rozwiązanie jest ostatecznością i postanowiłem podjąć rozpaczliwą próbę sklejenia plastiku. Próba prawie się udała. Piszę prawie, bo przycisk przykleił się, ale po kilkudziesięciu użyciach znów się urwał. No to go ponownie przykleiłem. A on pochodził … i znów się urwał. I w ten sposób kilka ładnych razy na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy klej kropelka co to niby wszystko sklei był w użyciu. Aż do dzisiaj, kiedy to znów czerwony przycisk urwał mi się i podczas próby przyklejenia go klej super glue wyciekł mi niekontrolowanie i na amen zakleił spust migawki :) Nie było innego wyjścia, musiałem ratować mój aparat przeszczepem serducha do innego body.

I… tadaam :) miło mi poinformować, że trwająca prawie godzinę transplantacja serca z Polaroida 180 (obiektyw centralny i miech) zakończyła się pełnym sukcesem! Dr Baldi i jego wielgachne łapska dali radę :) Moja 180-tka od dzisiaj będzie cieszyć się nowym życiem w ciele bliźniaczej i równie atrakcyjnej 250-tki :) Z lewej strony zdjęcie pacjenta wykonane komórką tuż po operacji ;)

Reasumując … w wielkiej księdze doświadczeń i mądrości życiowych dodałem ze skruchą kolejny wpis: “Notatka nr 39589: Nie staram się wyrywać czerwonego przycisku na siłę z aparatu …

Polaroid emulsion lift

Polaroid emulsion lift

Jakiś czas temu przyszła do mnie przesyłka zza wielkiej wody a wraz z nią kaseta Polaroid 550. Z kasetą tą dostałem  częściowo zużytą i przeterminowaną (zapewne wiele lat) paczkę filmu Polaroid 559 – materiału, który doskonale nadaje się do tzw. “Polaroid emulsion lifts” – czyli techniki polegającej na przenoszeniu warstwy obrazowej z Polaroida na inne powierzchnie. Kilka dni później do studia wpadła znienacka Magda (Diamencik) i postanowiłem wykorzystać okazję i naświetlić te materiały piegowatym contentem :) Okazało się, że film musiał być na prawdę mocno przeterminowany i pewnie dość długo przeleżał w kasecie. Z około 5 pozostałych w paczce klatek wyszły tylko dwa ale za to bardzo sympatyczne portrety Magdy :)

Minęło kilka tygodni i kiedy dzisiaj rano przyjechałem do studio i w pewnym momencie wzrok mój zawędrował w okolice półki, gdzie leżały polaroidowe portrety na materiale 559 – wiedziałem że nadszedł ten dzień. Dzień w którym doświadczalnie odkryję dla siebie technikę Polaroid emulsion lifts. Krótkie przygotowania, kuwety, folia transferowa, wałek, czajnik z gorącą wodą, kawałek papieru akwarelowego i mój pierwszy lifcik ujrzał światło dzienne :) Czytaj dalszą część wpisu »

Dzisiaj szybki filmik z porannego testu aparatu Polaroid SX-70 Model 3, który można było kupić na jednej z moich polaroidowych aukcji na allegro. Test przy użyciu filmu Impossible PX-100 i kostki “flashbar”. Zapraszam do obejrzenia.

Czytaj dalszą część wpisu »

IMPOSSIBLE PX100 Silver Shade / First Flush

IMPOSSIBLE PX100 Silver Shade

Stało się! Nowy rozdział w historii fotografii otworzył się na dobre dzisiaj w nocy. Impossible Project ogłosił 22-go marca w Nowym Jorku rozpoczęcie sprzedaży nowego filmu natychmiastowego PX100 (dla aparatów sx-70) i PX600 (dla aparatów typu 600). Po 17 miesiącach ciężkiej pracy  zespołu Projektu Niemożliwego wszyscy miłośnicy fotografii instant mogą odetchnąć z ulgą. Nowy film (kosztujący 21$ za paczkę / 8 zdjęć) to jednak dopiero początek planów. Wraz z nową stroną internetową podano również plany produkcji kolejnych typów filmów natychmiastowych. Do końca roku 2010 ma być w sprzedaży w sumie 6 różnych materiałów – w tym film kolorowy który ma się pojawić już w wakacje. ALE … to nie wszystko. Wielko-formatowcy nadstawcie ucho! Otóż linia produkcyjna formatu 8×10 cali dojechała już ze Stanów do Holandi i wznowienie produkcji nowych filmów dla tego cudownego formatu będzie kolejnym krokiem Project Impossible! To tylko kwestia czasu – tak więc zachęcam wszystkich do rozglądania się po aukcjach internetowych za kasetami i procesorami 8×10 cali ;)
Wszystkie informacje i inne szczegóły znajdziecie na nowej stronie internetowej Project Impossible.

Chuck Close, 9-częściowy autoportret, wartość szacowana 60 tyś. dolarów

Chuck Close, 9-częściowy autoportret, wartość szacowana 60 tyś. dolarów

Znacie album “Polaroid Book” ? Zawiera 254 fotografie natychmiastowe 203 artystów … fotografie wyselekcjonowane z legendarnej Polaroid Collection. No właśnie – ale nie o albumie chciałem dzisiaj napisać tylko o wspomnianej Kolekcji :) Kolekcji, która przez dziesięciolecia była tworzona przez fotografów z całego świata. Kolekcji, na którą składało się ponad 24 tysiące fotografii i około 2 tysiące nazwisk. Kolekcji, która jeszcze za życia stała się legendą … a wreszcie Kolekcji, której trzecia część zaginęła ostatnio w niewyjaśnionych okolicznościach i Kolekcji, która nie miała być nigdy rozdzielona i sprzedawana. Kolekcji – legendzie, której (jak ogłoszono na początku lutego) spora część skończy żywot na aukcji w nowojorskim domu aukcyjnym Sotheby’s, planowanej na 21-22 czerwca tego roku… Czytaj dalszą część wpisu »

Okazuje się, że oprócz Impossible Project, który ma na celu stworzenie nowych filmów typu integral (czyli Type SX-70, Type 600, Type Spectra/Image/1200) oraz prócz przedsięwzięcia Studio 20×24 wznawiającego produkcję filmów natychmiastowych dla formatu 50×60 cm, urodził się ostatnimi czasy jeszcze jeden ambitny pomysł. Nosi tytuł: New55 Project. .. Tak, dobrze się domyślacie – chodzi o wznowienie produkcji legendarnego materiału pozytywowo-negatywowego Polaroid 55, lub też żeby być bardziej precyzyjnym … autorzy projektu planują stworzyć nowy materiał natychmiastowy pozytywowo-negatywowy dla formatów 4×5 cali oraz w następnym kroku dla 8×10 cali, który miał by godnie zastąpić legendę. Musicie przyznać, że inicjatywa jest zacna i jeśli udało by się faktycznie wymyślić nową pięćdziesiątkę piątkę i do tego uruchomić jej masową produkcję to było by cudownie. Postępy projektu New55 możecie śledzić na stworzonym w styczniu tego roku blogu: new55project.blogspot.com. Trzymam kciuki.

Uwaga! Osoby, które robią jeszcze zdjęcia na ostatnich ładunkach oryginalnego Polaroida 55, mogą pomóc w projekcie wysyłając “pozostałości” po wywołanych filmach Polaroid 55 (czyli “okładkę” zdjęcia) na adres:

New 55 Project
72 Nickerson Rd
Ashland MA 01721
USA

Ciężko ująć mi w słowa uczucia jakie dostarczyła mi czwartkowa sesja zdjęciowa w studio… chyba dlatego, że była dla mnie tak wyjątkowa pod wieloma względami. Nie dość, że zdjęcia były wykonywane aparatem Polaroid 180 (z zestawem portretowym) i była to pierwsza moja sesja z użyciem tego sprzętu to materiał który miał być naświetlony jest praktycznie unikatem na skalę światową :) Profesjonalny film Polaroid 691 … jeden z wielu typów materiałów natychmiastowych, które wymyślone były w laboratoriach Edwina Landa.  Ale jego wyjątkowość polegała na tym, że w efekcie naświetlenia i po około 5 minutach wywoływania powstawał diapozytyw (slajd)! Materiał ten produkowany był od roku 1985 do 1997 i koncesjonowany w paczkach 3,25×4,25 cali oraz 4×5 cali. Przeznaczony do zastosowań profesjonalnych, włącznie z tym, że jego dystrybucja była limitowana tylko do zawodowych fotografów i profesjonalnych studiów fotograficznych. Ostatnia partia tych materiałów miała datę przydatności czerwiec 1998 … I to właśnie z tej partii jedna paczka zawierająca 8 (słownie osiem!) ładunków trafiła kilka dni temu w moje ręce.  Materiał był przeterminowany 12 lat i istniało spore ryzyko, że przedsięwzięcie pod roboczą nazwą “Polaroid 691 Projekt” zakończy się rozczarowaniem. Na szczęście tak się nie stało :) Przez całe popołudnie naświetliłem cztery klatki (czyli połowę paczki) a efekty możecie zobaczyć na naprędce zmontowanym filmie. Piękna modelka którą zobaczycie na filmie i na zdjęciach to Dominika, a za make-up odpowiadała Ewelina Szymańska. Duży czarno niebieski troll – to ja :)

Czytaj dalszą część wpisu »

Grr… coś poszło nie tak …. Impossible Project ogłosili wczoraj, że w związku z wystąpieniem w ostatni weekend “nieoczekiwanych problemów” muszą przełożyć o miesiąc zaplanowaną wcześniej na 22-go lutego konferencję w Nowym Jorku na której miał zostać ogłoszony oficjalny status prac nad “nowymi” polaroidami. No nic. Pozostaje trzymanie kciuków za rozwiązanie tych problemów i cierpliwe czekanie na rozwój wydarzeń.

A w międzyczasie postanowiłem zrobić mały subiektywny przegląd miejsc w sieci, które powinien odwiedzić każdy miłośnik fotografii natychmiastowej. A że dzięki zaangażowaniu pasjonatów z całego świata (takich jak Florian Kaps Impossible Project, czy John Reuter 20×24 Studio) Polaroid ma realną szansę na “drugie życie” więc i społeczność doceniająca te cudowne niedoskonałości analogowej techniki natychmiastowej, jej magiczną nieprzewidywalność i potencjał kreatywny – rozrasta się w imponującym tempie. Warto więc poznać kilka te kilka adresów, które niżej przedstawiam… Czytaj dalszą część wpisu »

« Older entries

Proudly using Dynamic Headers by Nicasio WordPress Design